czwartek, 14 stycznia 2016

Prawidziwe życie nastolatki . Rozdział 6.

Od Alan <3
Twoje słowa zraniły mnie najbardziej na świecie . Lilka ja cie kocham na prawdę cię kocham ! Ale ty mnie odrzuciłas , nie mam już po co żyć . Nigdy sie już nie spatkamy. Kocham cie <3

Co do cholery ??!! On sie chce zabić? Nie pozwolenie mu na to !! On to zrobi przezemnie!! W tej chwili zaczęłam beczeć jak dziecko . Zbiegłam szybko na dół, założyłam buty i pobiegłam ile sił w nogach . Potykałam się co jakiś czas przez mój płacz . Moje łokcie i kolana krwawiły . Nie mogę mu na to pozwolić !! Ja go kocham ! To jest mój chłopak ! Gdy doleciałam do jego domu przeszukałam cały dom nigdzie go nie było !!?! Ale przypomniałam sobie o  jego ogrodzie !! Tam są drzewa !! Zbiegłam jak najszybciej mogłam i zobaczyłam Ala który zeskoczył z krzesła , a lina sie naciągnęla  ! Upadłam na kolana  tylko nie on ! Boże błagam !! Płakałam i wypłakałam cała kałuże łez .

- Nie !! Alan błagam !! Nie!! - krzyczałam z płacz szybko wbiegłam do kuchni po nóż.

Wbiegłam szybko na krzesło i odcięłam linę z jego szyi . On zaczął kaszleć na co odetchnęłam z ulgą bo żyje !! Podbiegłam do niego i go mocno przytuliłam .

- Nigdy więcej tego nie rób !! Rozumiesz ?!! - krzyknęłam i spojrzałam w jego Niebieskie oczy .

- Never say Never kochanie <3

- Jeszcze raz tak powiesz to przysięgam że zabije cię własnymi rękoma ! - krzyknęłam i pocałowałam go

- Dlaczego mnie uratowałaś ? - zapytał się .

- Dlatego że jesteś moim chłopakiem i cię kocham i jakbys to zrobił nie mogła bym żyć ze świadomością ze to przeze mnie i bym też to zrobiła kochanie ^^

- Nie wiesz jak bardzo cię kocham Liliano?
- Uwież że wiem Alanie <3

- Nie masz pojęcia

- Mam

- Nie

- Tak !!

2 Godziny później

Gdy ogladalismy film w jego pokoju gdy nagle zadzwoniła moja mama z pretensjami gdzie jestem i zaczęła sie drzeć . A ja jej powiedziałam że jestem u Alana bo to jest mój chłopak , a w tym monecie ja zatkalo , powiedziałam tylko że będę rano i się rozłaczyłam . Zakonczyliśmy oglądać film i poszliśmy spać . Obróciłam sie do Alana plecami , a in mnie przytulił . Tak go kocham ! Jak przypomne sobie moje słowa to zaczynam płakać . Przypomina mi sie jego zrozpaczona twarz . Ja bym uschła z miłości do niego . Nie mogę uwierzyć że chciał się zabić !! Ale to już za nami , teraz jest najważniejsze że on jest przy mnie , a ja przy nim <3 To sie tylko liczy .

Gdy wstałam była 10:33 . Obok mnie jir było Alana . Ubrałam bluzę i spodnie ( spałam w jego spodenkach i koszulce , były o wiele odemnie większe , ale jego zapach był nie ziemski ! ) i zeszłam na dół. Stałam przez chwilę w drzwiach i patrzałam jak mój kucharz robi nam naleśniki . Podeszłam od niego do tyłu .

- Dzień dobry ! - krzyknęłam mu do ucha na co on podskoczył.

- Nie rób tego nigdy więcej rozumiesz ? - pogroził mi palcem jak małemu dziecku

- Dobrze tato ! - Wyszczerzyłam sie na co on sie zaśmiał .

- Siadaj tam córko  zaraz podaje do stołu - zaśmiał sie , a ja po chwili dołaczyłam i usiadłam na wskazane mi miejsce .

- Nie zapomniałaś o czymś ? - podał i sie zapytał .

- Nie ? O czym ? - spojrzałam na niego z pod byka

- Buzu tatusiowi na dzień dobry się nie należy ? - potrzał na mnie i placem klepał swój policzek

A no tak ! - posłałam mu sztuczny uśmiech i pocałowałam go w policzek .

- I tak ma być zawsze ! - znów pogroził mi palcem

- Dobra , dobra . Odprowadzisz mnie do domu ?

- Tak tak już idę :)

Ubrałam buty i wyszłam przed dom ten poranek był piękny !! Alan odprowadził mnie do domu . Mama cos tam burkała pod nosem ale jej nie słuchałam . Poszłam do pokoju i padłam na łóżko . Po chwili zadzwoniłam do Katiny i opowiedziałam jej wszystko od A do Z .
 
                                 C.D.N

Bardzo przepraszam że taki krótki , ale pisałam go od 23:30 do 00:30 i chciałam żeby był najszybciej bo moja przyjaciółka powiedziała że jak jej nie napisze co sie stało to sie obrazi . Pozdro dla Dadzi  :( :D  Za chwile pojawią się narzekania Nikoli !!

I za jakiekolwiek błędy przepraszam , ale mam dość spania po 4/5 godzin .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz