niedziela, 17 stycznia 2016

Prawdziwe życie nastolatki . Rozdział 8.

Około 22:00 zaczęłam się szykować , a o 23:15 wyszłam bo miałam trochę kawałeczek do basenu . Kiedy byłam na miejscu zauważyłam , że drzwi są otwarte . Postanowowiłam wejść , zobaczyłam Katine , Alana i Borysa . Chyba nie skapnęli się że weszłam , bo cały czas cos tam gadali .

- Ehmm - odchrząknęłam zwaracając na siebie uwagę całej trójki .

- O już jesteś - powiedziała Katina przytulając mnie .

Podeszłam bliżej Alana który miał nogi zamoczone w wodzie , wstał i mocno mnie przytulił. W miedzy czasie zobaczyłam że Katina i Borys całują się w wodzie popijając szampana . Typowe...

- Chodź - chwycił mnie za rękę , a ja ją momentalnie ją  oderwałam .

- Gdzie ?

- Do wody  :)

- No raczej nie , nie mam stroju !

- Nie masz wyboru ! - zwiął mnie na plecy jakby jakiś worek ziemniaków i wskoczył ze mną do wody

- Ty idioto znowu to zrobileś !

- Nie krzycz tylko pij - powiedziała Katina podając mi szampana do ręki .

- Nie , podziekuje . Nie mam zamiaru sie upić i utopić

- Ej no weź ! To tylko szampan ! - wtrącił Borys

- Tsaa. Dobra .- wzięłam szampana i sie napiłam z myślą że się nie upiję .

To był błąd  , zaczęło się od 1 potem 2,3,4,5 i wkońcu się upiłam . Śmiałam się z wszystkiego . Leżeliśmy sobie na materacu i o czymś tam rozmawialiśmy . Około 01:30 zbieraliśmy się .  Próbowałam wyjść z basenu , niestety za każdym razem lądowałam w wodzie .

- Oj ojoj - powiedział Alan , na co wszedł do wody i mnie wyciągnął .

- Poradziła bym sobie ! - wybełkotałam

O czym ja mówię !? Ledwo trzymałam się na nogach z czego Alan przez całą drogę do mojego domu trzymał mnie na rękach .

- To już tu , musisz zejść - powiedział Alan  lekko spuszczając  mnie na nogi na co się zachwiałam - Oooo !  Może to nie był dobry pomysł .

Po chwili odzyskałam równowagę .

- Już sobie poradzę . - powiedziałam i poszłam przed siebie .

Chciałam iść prosto , co niestety mi się nie udało . Kiedy dotarlam do środka próbowałam ściągnąć buty i lekko walnęłam o drzwi . Gdy dotarłam do pokoju odrazu poszłam spać przypominając  sobie że jutro muszę iść do szkoły . Ostatnio dużo się zmieniło , w szkole były różne elity poczynając od tych sławnych do kujonów . O 07:00 obudził mnie budzik , poszłam do łazienki zobaczyć jak wygądam . I to był błąd . Wyglądałam jak jakieś straszydło . Wzięłam szybko przysznic i i zaczęłam się ubierać . O 07:45 pod moim domem stała Katina , która miała wielkie wory pod oczami ( podobnie jak ja ) . Poszłyśmy na autobus . Pod szkołą spotkałyśmy się z Alanem i Borysem . Pierwszą lekcją był w-f . Postanowiłyśmy z Kat uciec z tego przedmiotu bo męczył nas okropny kac .

- Ej ! Ty ! Podejdź tu na chwile ! - usłyszałam za sobą głos jednej z tych chilliderek  , a ja wystawiłam jej środkowy palec .

- Mówię cos do ciebie ! - chwyciła mnie za ramię , na co ztrzepałam jej rękę z ignoracją .

- Za wysokie progi na twoje nogi laleczko- uśmiechnęłam się sztucznie i poszłyśmy przed siebie. Nie potrwało to długo bo ta lafirynda pociągnęła mnie za włosy z czego się odwinęłam i dostała w twarz .

- Jeszcze się przekonasz !

- Ejejej ! Ty se za dużo nie pozwalaj Barbie bo kiedyś gorzej ci się oberwie . - powiedziała Katina wywijając jej palcem przed głową . - Psss ... Po co ja tu jeszcze stoję . - splunęła jej jeszcze w twarz i odeszłyśmy przybijając sobie piątke .

Słyszałyśmy za sobą dramatyzowanie Barbie . Poszłyśmy do szkolnej łazięki na 2 piętrze . Przesiedziałyśmy tam  całą lekcje . Myślałam że to na dziś koniec problemów , ale do łazienki weszła Lara

- Oo ! Kogo ja tu widzę ! - powiedziała zabijając mnie wzrokiem .

- Twoją królową gnido - wyśmiałam się jej prosto w twarz .

- Kim ty mnie nazwałaś ? - zapytała zaszokowana moim zdaniem .

Nie odpowiedziałam jej bo zadzwonił dzwonek na przerwę i wyszłyśmy z łazienki . Koleje lekcje minęły by spokojnie gdyby nie to że podeszedł do mnie Chris* .

- Czego znowu ? - zapytałam się w dalszym ciągu spoglądając na telefon .

- Niczego , chciałem ci tylko powiedzieć , że w męskiej toalecie twój chłoptaś obciskuje się z Barbie . - powiedział z dziwnym  uśmiechem .

- Supi Dupi - to napewno jakiś żart znowu spowdowany zazdrością Chrisa .

Z ciekawości wzięłam Katine i poszłam pod klasę Thomasa ,poprosilam go o to żeby poszedł do łazienki i zobaczył co tam sie dzieje . Ten sie zgodził i poszedł do toalety . Nie było go 10 minut .Co on tam robił tyle czasu ?! Miał tylko zobaczyć co tam się dzieje . Moją uwagę przykuła Barbie wychodząca z męskiej łazienki .  Przypomniły mi się jej słowa ,,Jeszcze się przekonasz ". Po chwili widziałm jak Alan wybiega za Blądi , zauwarzył mnie i odrazu się zatrzymał .

- Ja muszę ...

- Pozwól że ja to załatwie - powiedziałam za co pociągnęłam Katine za nadgarstek i poszłam za Bląd plastikiem do toalety .

Przypuszczałam że Barbie chciała się zemścić za moje słowa i poszła do męskiej toalety i przylepiła sie do Alana informując Chrisa że ma po mnie iść .

- Czy ci sie nie poprzewracało w główce? - popchnęłam ją w stronę ściany tak mocno że jej nogi się ugięły . Podeszła jej ,,BFF" na co dałam Katinie znak że ma ją powstrzymać żeby się nie wtrącała .

- Powiedziałam że się przekonasz - podeszła do mnie wykorzystując to że nie patrzę i podstawiła mi haka . Przewróciłam się , a gdy próbowała do mnie podejść kopnęłam ja z buta w ryj .

Zaczęłam ją okładać pięściami przez co wokół nas zrobiło się zbiorowisko . Popatrzałam na Katine która robiła to samo z jej koleżanczką . Poczułam że ktoś mnie odciąga , ale nie dałam się i kontynuowałam swoje czyny .

- Lilka ! Zostaw ją ! Zabijesz ją !! - usłyszałam głos Alana który trzymał moje ręce i zaczął mnie odciągać . Popatrzałam w stronę Katiny ,Borys robił to samo . Usłyszłam w trakcie jak ją okładałam Sasha ( jej przyjaciółka) powiedziała Katinie że spała z Borysem , ona się wkurzyła i tak jak ja o mało jej nie zabiła . Chłopaki wynieśli nas ze szkoły , ale my sie cały czas wyrywałyśmy , adrenalina panująca w moim ciele była nie do zniesienia .

- Co wam strzeliło do głowy ? Mogliście je zabić ! - usłyszałam głos Borysa

- Minus dwa plastkiki w naszej szkole :) - odpowiedziała Katina beszczelnie na co sie zaśmiałam.

- To nie jest śmieszne ! - uslyszałam  uniesiony ton Alana

- To może miałyśmy  pozwolić żeby dalej się z tobą obściskiwała , a z tobą sypiała ? - wskazałam na jednego , a potem na drugiego .

- Wiesz co Lil ? Mogłyśmy na to pozwolić , bo najwidoczniej ich to nie obchodzi wolą bronić tych lafirynd ! - zaśmiałyśmy sie , na co wzięła mnie pod ramie i odeszłyśmy.

Poszłyśmy do mnie i powiedziałyśmy mojej mamie że pani nam odwołała ostatnie lekcje . Zadzwonił dzwonek do drzwi , szybko zbiegłam na dół .

- Zapomniałyście rzeczy . - powiedział Alan , a obok niego stał Borys .

Wzięłam torby i wyszłam na chwile przed dom tak żeby nie zauważyli , weszli do jakiegoś auta , niestety nie mogłam zobaczyć kto był za kierownicą .

- Kto to był ? - zapytała Kat

- Ci dwaj ... Przynieśli nam nasze torby .

- Haha. Ale im dałyśmy wycisk , pierwszy raz poszułam taką adrenalinę  :D

- Noo. Bo pierwsze razy z najlepszymi :D Haha

- Wiesz co mnie droczy ? - zapytałam

- Hmm?

- Kolejny raz pokłuciłam się z Alanem , tan związek nie przetrwa ...

- Też o tym myślę , ja i Borys także pokłucliśmy kolejny raz...

- Ale wiem jedno ! Zależy mi na Alanie i to cholernie , ale  ... Nie mam żadnego ale :/ - zaśmiałam sie na moje słowa

- Dokładnie to samo czuje . Ale nie żałuję że je pobiłyśmy . :)

- Racja , ale nie przemyslałyśmy innej sprawy . Co będzie jeśli ona się poskarży , jej starzy płacą dyrektorowi żeby miała lepsze oceny , mogą mu także zapłacić za wywalenie nas ze szkoły . ://

- Rzeczywiście .

Katina posiedziała jeszcze chwilę i poszła do domu . Ten dzień z jednej strony był pełny adrenaliny , a z drugiej znowu pokłuciłam się z Alanem . A jeśli go strace ? Jeśli wszystko się rozpadnie ? STOP! Za dużo myślenia za mało czynów . Wziełam telefon i zadzwoniłam do Alana .

- Halo ?
- Możesz rozmawiać ? - jak usłyszałam jego głos , w oczach zebrały się łzy .
- Jasne . Co się dzieje ?
- Możesz przyjechać ?
- Tak będę za 10 minut .

Po tych słowach odłożyłam telefon i zaczęłam płakać ... W dzień  twarda , a wieczorem miękka jak puch . Po 10 minutach , Alan się u mnie zjawił.

- Co się dzieje ?

- A jeśli cię stracę ?

- Nie stracisz .

- A jeśli wszystko się rozpadnie ?

- Nic się nie rozpadnie .

- Obiecujesz ?

- Obiecuje .

Alan wziął pierzynę , położył się obok mnie i tak zasnęliśmy . Tak bardzo się cieszyłam że był obok . Rano obudził mnie budzik , Alan też się obudził . Dałam mu jakieś ubrania , które zostawił jak u mnie spał . O 07:30 była u mnie Katina , płakała. Ale to nie były łzy smutku tylko szczęścia !

- Co się stało ? - powiedziałam zapraszając ją do środka .

- Nic . Płacze bo się cieszę. Wiesz jaka jestem wrażliwa . Dziś rano przyszedł kurier . Dał mi misia większego odemnie , kwiaty ... - nie dokończyła bo Alan jej przerwał

- List i wielką bombonierke . Byłem z nim po to . :) - uśmiechnął się Alan .

- Tak :)

Pośmiali się jeszcze chwilke , a ja nasypałam mojemu psiakowi karmę i nalałam mu wody . O 07:45 wyszliśmy do szkoły . Wokół nas krążyły ogromnie plotki . Wyłapałam to że jak Barbie poszła do domu , to od niej rodzice ją ochrzanili że nie umie sie bic  i że sprawa nie trafiła do dyrektora . W tej szkole było o wiele lepiej niż w tamtej . W tamtej szkole gnębili mnie , wyśmiewali się . Niektórzy w szkole dziwili się jak Alan może ze mną być . Ten popularny .

Pewnego razu zostałam wepchnięta do sali biologii . Will ( kiedyś byliśmy przyjaciółmi , lecz on zaczął się ze mnie wyśmiewać , przez to stał się tym POPULARNYM ) odebrał mi plecka wyjął mój pamiętnik i zaczął nagrywać to co się działo . Kazał mi czytać co to w nim było . Zaczęłam płakać ,,A teraz przeczytaj parę faktów o mnie " powiedział ,, Kocham się w Willu Sith " na te słowa łzy leciały szybciej . ,, Mam problemy z rodziną . Moja mama straciła pracę , ledwo się teraz trzymamy " on zaczął się śmiać . Przestał nagrywać , wziął mój pamiętnik i wyszedł . Siedziałam skulona na korytarzu . Filmik krążył po sieci . Byłam śmieciem .

W tej szkole miałam szansę na lepsze życie , nie chcę jej zmarnować .
                      
Chris * = Chłopak Barbie

Witam ponownie ! Ale sie działo ! Ha dziewczyny dały im wycisk :) Do zobaczenia !  :) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz