czwartek, 14 stycznia 2016

Prawdziwe życie nastolatki. Rozdział 5.

W salonie nikogo nie było! Zaczęłam przeszukiwać cały dom ale nic z tego, nikogo nie było . Postanowiła zadzwonić do Katiny . Nie odbierała ! No kuźde mać !

- Ja nie mogę jak mnie mają w dupie to niech sie walą...  - powiedziałam sama do siebie.

Po 2 godzinach gdy słodko leżalam sobie w łóżku i oglądałam film zadzwoniła Katina, przez chwilę się wachałam czy odebrać , no ale dobra .

- Czego ? - Powiedziałam znudzonym głosem .

- Słuchaj masz 45 minut na to żeby naszykować się na imprezę - powiedziała Katina obajętnie.

- No was chyba powa...

Nie zdążyłam dokączyć zdania , a ona sie rozłączyła . Byłam trochę zła , ale postanowiłam nie marnować dnia i się przygotować . Mój wygląd  nie był jakiś mega szał , ubrałam jeansy z dziurami i czarny crop top , a na górę szarą bejzbolówke . Postanowiłam pomalować rzęsy  . Do ich przyjazdu zostało 10 minut , wiec postaniwiłam zrobić sobie kanapki . Gdy zmywałam naczynie zadzwonił dzwonek do drzwi. Stała w nich Katina która odrazu przeleciała mnie zworkiem z góry na dół.

- Będziesz tak stać czy sie wreszczie ruszysz ? - powiedziała zdenerwowanym głosem .

- N.. No już - powiedziałam zestresowana.

- No ... Ja czekam w aucie - powiedziała i odeszła .

Ubrałam swoje rosche i poszlam do auta . Było wolne miejsce z tyłu gdzie siedziała Katina i Borys , a z przodu Alan , za kierownicą nie wiem kto siedział , ale się nie przejmowałam . W drodze nikt sie nie odzywał , oni byli jacyś sztiwni , postanowiłam poruszyć jakiś temat.

- To możecie mi powiedzieć gdzie jedziemy ?! - uniosłam się trochę .

- Na imprezę , mówiłam ci już - powiedziała obojętnie .

- No dobra ...

Przez całą drogę byłam zestresowana . Co ich ugryzło ?Gdy byliśmy na miejscu , wyszłam z auta . Wszyscy chcieli wchodzić do wielkiego białego domu , jednak ich zatrzymałam .

- Ehm... Katina mogę z tobą porozmawiać ? - zapytalam z lekkim uśmiechem 

- Tsaa... - Odpowiedziała zirytowana .

Odeszłayśmy na bok.

- Możesz mi powiedzieć co się dzieje ?!

- Nic się nie dzieje . Pozatym , że moja przyjaciółka zdradza swojego chłopaka ... !!- Powiedziała wściekła , stałam przez chwilę wryta w nią zdziwionym wzrokiem

- O czym ty mówisz ??! -  zapytałam wściekła .

- O tym ! - podała mi swój telefon , tam był post na moim FB , brzmiało to tak

     ,,Dziękuje ci za te spotkanie misiu"

- To jest nie możliwe !! - w tej chwili stałam jak wryta , a ona zabrała mi swój telefon.

- A jednak - przewróciła oczami

-  Kiedy to było ? - zapytałam zła

- Dziś godzina 16:15 , właśnie po tym wyszliśmy z twojego domu .

- Ejejejeje ! Nie możliwe żebym to napisała ! Byliście wtedy u mnie , a mój telefon leżał na stole , a ja zmywałam naczynia w kuchni ! - powiedziałam z pewnością

- Co ??? - teraz ona stała jak wryta - Ty no rzeczywiście ! Trzeba iść do Alana bo powiedział że jeszcze dziś z tobą zerwi..- w tej chwili sie zatrzymała .

- Co?!! - Gdy to powiedziałam Katiny już nie było .

Co ? Alan chciał ze mną zerwać przez post na facebooku i to jeszcze którego nie napiałam ?! Usiadłam na schodach i płakałam jak jakaś histeryczka . Byłam na maksa zła , ale i też czułam jak serce mi sie łamie . Jak on mógł tak pomyśleć ? Że ja go zdradziłam ?!! Nie wierze ... To nie może być prawda !  W tamten chwili ktoś chwycił mnie za ramiona .

- Lilka , ja sie pomyliłem , myślałem że naprawde mnie zdradza... - przerwałam mu w zdaniu .

- Nie... To ja się pomysiłam co do ciebie..!- krzyknęłam

Po tym pobiegłam jak najszybciej przed siebie z łzami w oczach nie zwracałam uwagi na Alana wykrzykującego moje imię. Chciałam jak najszybciej z tamtąd uciec! Błąkałam się po jakiś uliczkach przez dobre 40 minut. Gdy się zatrzymałam w poszukiwaniu telefony zobaczyłam jakąś postać ubraną w czarną bluzę i dresy. Zaczęłam jak najszybciej biec z myślą że mnie nie złapie , mógł to być jakiś porywacz albo pedofil!! Ucieknęłam do jakiejś pani która wchodziła do domu . Powiedzialam jej że ktoś mnie goni , i pokazałam na faceta idącego po drugiej stronie ulicy . Pani wytłumaczyła mi że to nikt groźny tylko bardzo sympatyczny chłopak który biega . Uspokoiłam się i poprosiłam miłą panią o zamówienie taxi . Po 15 minutach byłam już w domu. Walnęłam się na łóżko odrazu usypiając .

Rano gdy wstałam zobaczyłam 50 nie odebranych połączeń i 18 wiadomości . Wszystkie były od Katiny i Alana . Najbardziej zaskoczyły mnie te dwie

Od Alan <3 <3
Lilka ja cię przepraszam ! Nie wiedziałem ! Odbierz telefon martwię się .

Od Katina <3
Lilka otwórz te cholerne drzwi bo je zaraz wyważe !!!

Czyli tu byli... Postanowiłam nie odpisywac. Nie wybacze mu napewno w NAJBLIŻSZYSZ CZASIE  , bo nie wiadomo jak to sie potem potoczy. A Katinia? Nie wiem , nie wiem , jak mogła uwierzyć że zdradzam Alana ? Ale to coś innego . Jakby tu była Katina  to odrazu bym jej wybaczyła . Moje myśli odwruciło otwieranie mojego domu . Bałam sie , zeszłam na dół i zobaczyłam Katine i Alana . Czyżbym nie zamknęła drzwi ? Nie ważne, najważniejsze że oni tu są ! ONI ? CHODZIŁO MI O KATINE... Ta do mnie podbiegła i mocno przytuliła .

- Nareszcze ! Dlaczego nie otwierałaś ? Martwiliśmy się o ciebie ! - powiedziała prawie płacząc .

- Martwiliście sie  ? Kto ? - Zapytałam żeby wdac ja w zakłopotanie .

- No ja , Alan i Borys ? Dlaczego pytasz ? - Zapytała zdzwiwiona

- Dlatego że jak dla niego mogłam sobie  w tej chwili być u mojego KOCHANKA - Podkreśliłam najbardziej ostatnie słowo nalewając sobie soku.

- Ej no weź Lil- nie dokończył chcąc mnie przytulić

- Nie Alan , odsuń sie . - powiedziałam spokojnym głosem .

- Co?! dlaczego ?! - Opadła mu szczęnka na moje słowa .

- Dlatego , że myślałeś że cię zdradzam ! Dlatego ? - wykrzyknęłam mu prosto w twarz .

- Nie no przesadzasz ! Skąd miałem wiedzieć ?!! - Odkrzyknął na co ja drgnęłam .

- Po pierwsze nie krzycz na mnie w moim domu ! Po drugie stąd że ja wtedy byłam w kuchni !! A po trzecie wyjdź z mojego domu ! - powiedziała lekko sie unosząc , łzy zbierały mi się do oczu , ale nie pozwoliłam im opuścić swojej strefy .

- Lilka .. Przepraszam - łzy zbierały sie w jego oczach dlatego sie do mnie zbliżył

- Nie Alan , powtarzam poraz kolejny odsuń się.. - powiedziała jak najbardziej spokojnym głosem , nie wyszło to trochę przez to że uroniłam jedną łezkę , a za nią dwie następne .

- Czyli to znaczy że z nami koniec ? - Powiedział bardziej zrozpaczony . Ale musiał ponieść konsekwencje .

- Alan , ja muszę odpocząć ... - powiedziałam prawie płacząc - A teraz proszę opuść mój dom . - wskazałam palcem na drzwi

- Dobrze . - powiedział zapłakany i opuścił mój dom.

Przez chwile przyglądałam się Katinie która patrzała się na mnie jak na UFO .  Upadłam na ziemię i zaczęłam płakać z czego upuściłam moją szklankę . Katina do mnie podeszła i mnie mocno przytuliła. Ona równierz zaczęła płakać.

-Dlaczego to zrobiłaś ? - usłyszałam zapłakany głos Katiny

- Katina , ja muszę odpocząć . On pomyślał że ja go zdradziłam ! - Powiedziałam jeszcze bardziej rozpłakana .

- Dobrze nie będę cie teraz męczyć . Idź na górę , a ja to pozbieram . Wybierz jakiś film to pooglądamy . - chciała wymusić uśmiech z czego uśmiechnęłam się lekko pod nosem .

Poszłam na górę i wybrałam film tak jak powiedziała mi Katina . Wybrałam ,, 3 metry nad niebem " .  Przyszła Katina i zaczęłyśmy oglądać . Był on o dziewczynie która zakochała sie w chłopaku i on miał przyjaciela i ten przyjaciel który zakochał sie w przyjaciółce Babi ( tej dziewczyny )i było supi dupi i wgl i ten przyjaciel Ache ( tego chłopaka ) pojechał na wyścigi z przyjaciółką Babi i on zginął w wypadku . Babi i Ache spotkali sie na miejscu wypadku i Babi nawrzeszczala na Ache że to jego wina , a on ją spoliczkował . I potem ona z nim sie rozstała i znalazła innego , a on płakał . I potem wyjechał do Angli . Pod koniec tego filmu sie pobeczałam jak małe dziecko . Ja bardzo przeżywam filmy ... Katina wyłączyła laptopa i popatrzała na moje oczy które były zmęczone od płaczu.

- Myślisz że jeszcze będziecie razem ? - zapytała Katina

- Oj nie wiem ... Ale on już wie że to kłamstwo i nie powonnam go tak  ostro potraktować - zapytalam zamyśloną miną.

- No właśnie Lilka . - Chciała coś jeszcze dopowiedzieć , ale przyszeł jej SMS .

- Borys ? - zapytałam.

- Tak , chce sie spotkać :/ - odpowiedziała

-  Idź ! No idź ja sobie poradze , wyjde na miasto do Starbucksa i będzie mi lepiej - odpowiedziałam z uśmiechem .

- Myślisz ? - zapytała niepewnie

- Tak :) - uśmiechnęłam sie

Katina poszła po 15 minutach , wyszłam z nią i podreptałam sobie do Starbucksa . Po drodze rozmyślałam nad tym co będzie ze mną i z Alanem. A jeżeli on po moich słowach już mnie nie kocha ? A jeśli mnie nienawidzi ? Tysiąc pytań przrchodziło mi przez głowę . W czasie swojej drogi dostałam SMS od mamy że będzie  dzisiaj z nocy. Ucieszyłam sie na tą wiadomość , szczerze nudziłoby mi się . Wchodząc do Starbucksa zauważyłam jakąś dziewczynę z telefonem w ręce , była rozpłakana . Chciałam podejść , ale byłam zbyt zmęczona . Zamówiłam swój napój i odeszł do stolika . Korciło mnie żeby podejść do tej dziewczyny . Bałam się że mogę ją bardziej pogrążyć w smutku , jednak sie zdecydiwałam że podejde . Bardzo miło mi się z nią rozmawiało . Dowiedziałam się że ma na imię Sasha i że chodzi do tej szkoły ci ja tylko do innej klasy , miała podobne problemy tylko że odwrotnie . Była zagubiona i nie wiedziała co ma zrobić . Powiedziala mi też że jej chłopak był z nią w kinie kiedy dodano tego posta . Powiedzialam jej żeby mu uwierzyła . Opowiedziałam jej także moja historię . Siedziałam tam prawie 2 godziny . Wymieniłyśmy się numerami i poszłam do domu . Po drodze rozmyślałam czy napisać do Alana czy nie . Napisałam mu hej i jak sie trzyma . Wiadomość która dostałam zeszokowała mnie strasznie . A właściwie pisało tam ....

                                       C.D.N

Hej i czołem ! Ja BARDZO BARDZO PRZEPRASZAM ZA TO ŻE MNIE TAK DŁUGO NIE BYŁO . !! Ale szkoła ,testy , nauka ... Ohh... Zaraz znaczne pisać następny rozdział , i możliwe że pojawi sie jutro ! Do zobaczenia ! Komentarz = Motywacja ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz