poniedziałek, 18 stycznia 2016

Prawdziwe życie nastolatki . Rozdział 9.

Rano obudził mnie budzik .Wyszłam z domu o 07:50 . Katiny nie było , może jej coś wypadło . Gdy dochodziłam do szkoły , przybiegła do mnie zdesperowana Kat.

- Lilka chodź szybko - powiedziała z płaczem w oczach szarpajac mnie za ubrania .

- Ale co się stało ?

- Alan , Chris Borys nie umie go powstrzymać .

Wtedy zrozumiałam że Alan bije sie z Chrisem . Pobiegłam do szkoły . Zobaczyłam Alana bijącego Chrisa do nieprzytomności .

- Alan zostaw go !!

- Odczep się !! - powiedział i popchnął mnie tak mocno że upadłam na tyłek i wyszedł ze szkoły . Kat pomogła mi się pozbierać , a ja poleciałam za Alanem . Dogoniłam go po 6 minutach .

- Dlaczego sie z nim biłeś ?!!

- Bo mi się tak podobało .

- Odpowiedz mi!!

- Bo zaczął się spinać IDIOTKO!! - Ostatnie słowo zabolało najbardziej .

- Idiotko?? Jesteś idiotą jak ich mało !! Najpierw prawiłeś mi kazana na temat tego że się biłam z Barbie , a teraz o mało co nie zabiłeś Chrisa !!

- Zamknij się ! - Chwycił mnie mocno za ramiona . To bolało !

- Zamknij się?! Wiesz co jesteś najgorszą osobą którą znam !!

Odrazu porzałowałam moich słow . Dostalam od Alana w twarz . Upadłam na ziemie i zakręciło mi się w głowie . Patrzałam na niego jak idiotka.

- Lil ja prze... - nie dałam  mu dokączyć

- Zostaw mnie ! Nie chce cię znać ! - wyjrzyknęłam mu w twarz .

Wstałam i pobiegłam do domu . Na szczęście mojej mamy nie było . Rzuciłam się na łóżko . Szansa na lepsze życie właśnie przepadła. Dlaczego on mnie udeżył ? Dlaczego to zrobił ? Rozbeczałam się jak małe dziecko . Wyrzuciłam wszystko związane z nim . To już koniec . Już nie ma nas . To był ostatni błąd popełniony w moim życiu , nie chce go znać . On zniszczył moją wiarę , moją nadzieję na lepsze życie. Oczywiście nie wyrzyciłam Hachiko ( tak nazwałam mojego pieska od tego idioty ) , nie chcę żeby skończył tak jak ja . Zraniony , bez miłości , zdany na siebie , odrzucony . Hachiko zawsze będzie mi przypominał o nim . O osobie której zaufałam , którą kochałam. Dlaczego życie musi gławłotenie zmieniać? Dlaczego nie mogę żyć spokojnie ? Może los wskazuje na to że nie jest mi danym pozostać na świecie ? Może lepiej mi będzie u Boga ? Nie wiem . Poszłam spać . Wstałam o godzinie 17:00.  Spojrzałam na telefon ,  20 nieodebranych połączeń i dwie wiadomości. Połowa tych połączeń była od Katiny , a druga od tego idioty.  Poszłam pod prysznic . Położyłam telefon na pralce i włączyłam muzykę. Gdy leżałam sobie w łóżku i słuchałam muzyki zadzwonił mój telefon . To ten idiota, odrzuciłam połączenie , lecz on nie dawał za wygraną.

- Czego chcesz ? - chciałam udawć twardą , ale na jego głos zachciało mi się płakać.

- Lilka , ja nie chciałem

- Ale to zrobiłeś.

- Ja przepraszam . Lilka proszę wybacz mi.

- Nie Alan . To już koniec . Nie zniosę już więcej kłótni .  Nie chcę znów podarować ci mojego zaufania i miłości .

- Czyli z nami już koniec? Starciłaś do mnie zaufanie ? Lilka nie możesz !

- Ależ mogę i to robię . Skąd nam wiedzieć że ponownie mnie nie uderzysz ? - W słuchawce nastała cisza.  Czy to znaczyło że znowu by mnie uderzył? - No właśnie .

- Lilka proszę ! Wybacz mi ! Już nigdy tego nie zrobię ! Obiecuje !

- Nie. Alan , nie byłabym w stanie znowu ci zaufać. Więc żegnaj .

- Li

Przerwałam połączenie . Nie jestem w stanie mu zaufać.  On mnie uderzył . Moje serce rozleciało się na kilka części . Wszyscy mnie ranili. Jedyną osobą która mnie nie zraniła była Sara . Tylko ona mnie nie skrzywdziła i nie straciła mojego zaufania . Nie mówię że Kat straciła moje zaufanie ! Nigdy ! Ale zraniła moje uczycia posądzając mnie o to że pokłóciła się z Borysem . Nie chciałam odejść od Alana . Jednak to zrobiłam , nie mogę go za to obwiniać , ale on mnie uderzył . To nadszarpnęło moje zufanie.  Chciałabym teraz zasnąć tak głęboko że bym się nie obudziła . To by mi pomogło . Bardzo . Rano wstałam z wielką niechęcią . Pogoda była do dupy , zapewnie dzień też taki będzie . Wyszłam do szkoły wcześniej niż zwykle . Napisałam do Kat że spotkamy się w szkole. Cały dzień trzymałam się jak najdalej od tego idioty . Ostatnią lekcją była godzina wychowawcza . Usiadłam z Kat. Pani przydzielała pary do pracy .  Kat była z Sarą , przyszła kolej na mnie .

- Lilka , Lilka . Co by tu z tobą zrobić ? O będziesz z Alanem ! - jej słowa mnie złamały .

Podszedłam do pani Col.

- Proszę pani mogłabym zmienić partnera ? Uważam że ten DUP.... Naczy Alan będzie lepiej dogadywał się ze Stellą. - powuedziałam zacinając się .

- Oczywiśce !

- Dziękuje . .

- Alanie będziesz w parze z Stellą , a Lilka z Rose.

Ten spojrzał na mnie z bólem w oczach ,,dlaczego" ja mu posłałam tylko bardzo sarkastyczny uśmieszek i zaczełam grać na telefonie . Gdy usłyszłam mój wymarzony dźwięk dzwonka wybiegłam jak najszybciej z klasy żeby uniknąć rozmowy z tym cymbałem . Gdy miałam już spokojnie opuścić szkołę ktoś chwycił mnie za nadgarstek .

- Zaczekaj - usłyszałam znajomy głos .

- Czego odemnie chcesz ?! Powiedziałam że z nami koniec !

- Liliano.  Czy ty naprawdę myślisz że ci odpuszczę ?

- Myślałam tak do tego czasu .

Wyrwałam się z jego usisku . Słyszałam za sobą jego krzyki na co wystawiłam mu środkowy palec.  Czy on naprawdę mi nie odpuści ? Dlaczego nie potrafi zrozumieć że go już nie kocham ( i kogo ja oszukuje , kocham go cholernie mocno ) ? Kiedy weszłam do domu mamy znowu nie było . Wiadomo. Rzuciłam plecak w kąt i poszłam się przejść . Odnanazłam bardzo fajne miejsce . Siedziałam tam dobre 2 godziny .   Było tam spokojnie i cicho . Do czasu kiedy mojego spokoju nie zakłóciły mi śmiechy znajomych dwóch głosów .O oł , koniec tego dnia nie zapowiadał się wesoło . Zeszkoczyłam z drzewa na którym siedziałam gdy zobaczylam ....

                                   C.D.N.

Hej ! Helo! Hejka ! Mam nadzieję że rozdział nie jest nudny bo pisze ten rozdział drugi raz . Ale klapa.  Jak myslicie ? Co się wydarzy w następnym rozdziale ?

Czy historia Lilki sie zakończy ?

Czy Lilka doczeka sie spotkania z Bogiem i zobaczy jak wygląda Prawdziwe Życie Normalnej Nastolatki ? Życie bez problemów ?

Tego dowiecie się w następnym rozdziale !

Uwaga ! Rozdział nie sprawdzony !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz