poniedziałek, 28 grudnia 2015
Prawidzwe życie nastolatki. Rozdział 4.
-Woow Lilka pierwszy raz widziałem cię taką wściekłą !
-To wy mnie jeszcze chyba nie znacie :D
-Widocznie :)
Pojechaliśmy do domu , byłam jeszcze troche zła ale już mi przeszło.
- No to pa chłopaki ! - krzyknęłysmy z Katiną .
- No papa dziewczynki !
Poszłyśmy z Katiną do mojego domu. Po 5 min. dostałam sms od mamy.
- No Lilka tu mama ja bedę za tydzień
- Dlaczego? Przecież ja nie mam pieniędzy , a lodówka jest prawie pusta !! - Spokojnie prześle na konto mamy Katiny , już z nią wszystko ustaliłam wysle ci 200 zł
- No dobra :)
Na tym zakończyła się moja rozmowa z mamą . Na następny dzień wstałyśny o 07:30 , no ale co sie dziwić jak poszłyśmy o 22:00 spać.
- Ej Lilka nie chce mi sie wstawać :(
- Mi też, mogłabym tak leżeć cały dzień ^^
- Ej , a idziemy dzisiaj na casting ?
- Na jaki casting Kaitna co ty znowu wymyślasz ?
- No bo dzisiaj jest casting na śpiewanie ! A wiesz my ładnie śpiewamy w duecie :)
- Ohh.. Katina czego ty nie wymyślisz ? No dobra pujdę :)
- Jej !
Wtedy pomyślałam że to będzie fajna przygoda .
- Katina , a na co ten casting ?
- No bo będą wybierane duety do konkursu i można wygrać super nagrody !!
- No dobra na którą on jest ?
- No na 09:30 :/
W tej chwili spojrzałam szybko na zegarek 08:45 !? Zaczęłyśmy się szybko ubierać , malować itp. I poszłyśmy na autobus . Spojrzałam na rozkład jazdy 09:15 na zegarku była 09:17.
- Szlak !!!
- Co jest ?
- Autobus nam uciekł 2 minuty temu .
- No to ruszaj dupsko i biegniemy do szkoły!!
Biegłyśmy ile sił w nogach . Gdy byłyśmy na miejscu była godzina 9:32 . Wbiegłyśmy na sale , na szczęście nic sie jeszcze nie działo . Usiadłyśmy obok 2 chłopaków. Byli nawet nawet , ale nie mam o czym myśleć przecież jestem z Alanem , a go napewno nie zostawie. Było ponad 50 osób które świetnie śpiewały , traciłam nadzieje , ale Katina powiedziała że mam się nie stresować.
- Hej dziewczyny jak macie na imię ?
- O hej ! Ja jestem Katina , a to jest Lilka . - Miło mi poznać , ja jestem Łukasz , a ten obok mnie to Kuba.
- Aha to fajnie .
- ZOSTAŁY NAM OSTATNIE 2 PARY . ZAPRASZAMY NA SCENIE WYSTĄPI Łukasz Bars i Kuba Melody .
Chłopaki zaśpiewali pięknie !! Jak skończyli zaczęłysmy z Katiną bardzo głośno krzyczeć
- ZAPRASZAMY NA SCENĘ LILIANĘ KWIATKOWSKĄ I KATINĘ BIEBER .
- Powodzenia dziewczyny !
- Dziena ziomek :)
Trochę się stresowałysmy , ale zaśpiewałyśmy i myślę że nawet fajnie nam poszło , jak skończyłyśmy było bardzo głośno ponieważ wszyscy klaskali . Po 15 minutach na salę wyszedł pan prowadzący .
- PO DŁUGICH NAMŚLENIACH ZDECYDOWALIŚMY ŻE DO KONKURSU DOSTAJĄ SIĘ : ŁUKASZ BARS I KUBA MELODY
DRUGIM ZESPOŁEM JEST : LILIANA KWIATKOWSKA I KATINA BIEBER !!
Dostały się tam jescze 2 inne pary , ale po tym jak usłuszałam że się dostałyśmy omało nie zemdlałam :) Byłam mega szczęśliwa
- RESZCIE DZIEKUJEMY , A OSOBY WYGRANYE ZAPRASZAMY JUTRO NA 15:30 Z PRZYGOTOWANYMI NAZWAMI ZESPOŁU
Nazwa zespołu ?! Ja już mialam pomysł związany z naszymi nazwiskami :)
- Gratulujemy dziewczyny!
- Ooo. Nawzajem !
- A dzięki dzięki :)
Po castingu poszłyśmy do domu. Mega sie jarałyśmy. Po wejściu do haty . Napisałam odrazu do Alana . Ten mega się ucieszył i postanowił że zaraz z Borysem u nas bedą. Po 10 minutach już u nas byli .
- No hej gwiazdeczki !! - krzyknęli razem
- O hej już jesteście!
Wskoczyłam na Alana i go pocałowałam. Poszliśmy do salonu i włączyliśmy telewizję. Chłopaki siedzieli na kanapie , a ja z Katiną zrobiłyśmy pomidorową. Chyba byli bardzo głodni bo zjedli cały tależ w niespełna 5 min.
( Myśli Katiny)
Gdy zjedliśmy zadzwonił mój telefon.
- Katina ?
- Tak (?) Z kim rozmawiam ?
- Tutaj pani Angela . Chciałam cie poinformować że w tym tygodniu nie będziecie mieli lekcji z powodu mojej cięzkiej choroby , a na ten tydzien byla ustalona niezapowiedziana wycieczka i inny nauczyciele nie mogą już poprowadzić lekcji. I mam prośbę mogła byś przekazać ingormacje całej klasie ?
- O ! Tak nie ma problemu :)
- Dziekuje :) Dowidzenia :)
Gdy zakończyłam rozmowę szybko rozesłałam sms wszystkim z klasy i powiedziałam Lilce , Alanowi i Borysowi .
(Myśli Lilki)
Ale fajnie !! Cały tydzień wolne! Wtedy wpadłam na pomysł że jeżeli mam wolną hate to u mnie zostaną
- Ej skoro nie idziemy do sql to może zostaniecie u mnie ?
Wtedy nie mogłam uwieżyć w to co widzę !
C.D.N
Zaobserwuj ! Komentuj ! To motywuje !
środa, 16 grudnia 2015
Prawdziwe życie nastolatki . Rozdział 3.
Katina ?!! Stała tam z Borysem. Podeszłam i się zapytałam.
- Katina ?
- O Lilka , noo....
- Chodź na chwile..
- Borys czekaj tu !
(Myśli Katiny)
O kude Lilka się na mnie wkurzy! Ale za co niby ? Nie chcę przestać się z nią przyjaźnić ....
(Myśli Lilki)
Chwyciłam ją za rekę i pobiegłyśmy do łazienki
- No dobra . Masz mi wszystko powiedziec!
- No ok. Jestem z nim 2 dni.
- Kurde Katina zabiję cię! Dlaczego mi nic nie powiedziałaś??!
- Bałam się tego że się zdenerwujesz !
- Ohh. Dobra nie gniewam się na ciebie bo nie mam o co i ci gratuluje! Ja też mam ci coś do powiedzenia.
- Hmmm. To jest to o czym myślę? <3
- Jeśli myślisz tym że jestem z Alanem to tak !! ^^
- Jejkuu !! Ja wiedziałam ! Kocham cię Lilka !!
- Ja ciebie też Katina !! <3 Dobra chodz już na lekcje bo się spóźnimy..
Gdy weszłyśmy do klasy usiadłam .obok Alana , pisaliśmy do siebie karteczki . Pod koniec wszystkich lekcji poszliśmy z Katiną i Borysem piechotą do domu . Obgadywaliśmy wszystko . Ustaliliśmy że w weekend pojedziemy na basen , kręgle i do kina. Wszyscy poszli w swoją strone ( Alan mnie odporowadził a Borys Katine) . Jak już byliśmy przy moim domu dałam mu buziaka i szybko wbiegłam do środka krzyknęłam jeszcze ,,Pa" i zamknęłam drzwi. Mojej mamy nie było bo wyjechała na weekend w góry. Postanowiłam napisać sms do Alana .
- Hej co tam ? :*
- Nic . Trochę szybko się pożegnałaś :(:*
- Noo sorki... Wiesz co moja mama wyjechała na weekend w góry , przyjdziesz ?
Nie odpisywał... Zastwnowiłam się co się stało . Pomyślałam , że może ma wyciszone dzwonki. Po 10 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stał Alan z kwiatami .
- Hej niunia sory że nie odpisywałem , ale jak dostałem sms to odrazu pobiegłem po kwiatki dla mojej ksieżniczki <3
- Ojjj . Alan nie trzeba było wiesz o tym :*
Gdy weszedł do środka dałam mu buziaka i poszłam wsadzić kwiatki do wazonu . Potem zrobiłam nam ,,obiad" . Zjedlismy i postanowiliśmy iść się przejść. Nie wiem dlaczego , ale poszliśmy nad naszą rzekę .
- Alan (?)
- Tak (?)
- Dlaczegk tu znowu przyszliśmy ? ;D
- Dlatego że to najpiękniejsze miejsce na świecie niunia.
- A no tak <3
Siedzieliśmy na ławce i ja się w niego wtuliłam . Siedzieliśmy tak z 15 minut . Gdy sie nagle zapytał ?
- Lilka nie ma ci zimno?
- Nie bo jesteś przy mnie :*
- Aaa. No dobrze :)
W tej chwili wiedziałam że coś knuje. Nie myliłam się . Wziął mnie na ,,pannę młodą" i szedł ze mną w stronę rzeczki .
- Co ty robisz?!!
- Nic niose cię na rękach .
- O nie nie nie. Puść mnie w tej chwili !!
- Nie mam zamiaru <3
W tamtej chwili zaczął biec po deskach i wskoczył ze mną do wody .
- Ty debilu ! Ta woda jest lodowata !! Jesteś nienormalny natychmiast mnie wyciągnij !
- Ojj kochanie nie przesadzaj ! :D
- Ja przesadzam ?!! Ty debilu wrzuciłeś nas do lodowatej wody !!
- Jak ci tak zimno to chodź tu do mnie :*
- Nie wal sie !!
- To ja przyjde do ciebie !
Wtedy do mnie podpłynął .
- Jesteś na mnie zła ?
- Tak ! No kurde wrzuciłeś nas do lodowatej wody !
W tamtej chwili mnie pocałował . Gdy wyszliśmy z wody wiął mnie na barki i tak poszliśmu do domu . Wtedy sobie przypomniałam że zapomniałam kluczy a drzwi się zatrzasły .
- Alan jest problem ...
- Jaki ?
- Zapomniałam kluczy , a drzwi się zatrzasły ...
- Nie partw się znajdziemy jakiś sposób:)
Poszliśmy w stronę ogrodu .
- Słuchaj mnie teraz uważnie . Ile ważysz?
- 43 kg (?) :(
- Jesteś chudzinką . Okej, widzisz te drzewo?
- Tak :)
- Wejdzjesz mi na barki i wejdziesz na te drzewo . Potem pujdziesz i otworzysz drzwi okej ?
- No ok
Gdy weszłam do domu byłam tak zmęczona że ledwo doszłam do drzwi .
- Wiesz . Jestem tak zmeczona że ide pod prysznic i ide spać :(
- No dobrze :*
(Myśli Alana)
Moja biedna dziewczynka :( Musi być bardzo zmęczona . Dzis juz też pujdę spać.
( Myśki Lilki )
Gdy rano wstałam poszłam zrobić śniadanie. Alan jeszcze spał wiec nie śpieszyłam się. Przygotowałam jajecznicę tosty i sok z pomarańczy .
(Myśli Alana)
Gdy rank wstałem zeszłem na dół . Zobaczyłem tam Lilkę która przygotowała świetne śniadanie .
(Myśli Lilki)
Jedliśmy śnaiadanie chyba z godzine . Gdy jedliśmy napisałam do Katiny sms.
- Hej ! Wstwaj !
- Hej! Wstałam już :)
- Na którą się widzimy na ten basen ?
- No nie wiem ... O a może przyjdzjecie do nas z Alanem ?
- Jak to do was ? Aaa oki już rozumiem. Alan też był u mnie na noc :*
- Hagah :* No spk to bądzcie za 20 minut :*
- Oki postaramy się
Wtedy powiedziałam Alanowi że ma się ubierać .
- A gdzie idziemy ?
- No jak to gdzie . Do Katiny i Borysa :*
- Aaa. No ok , a od nich pujdziemy na basen?
- Tak tak tak :*
- No dobra to ide :)
Gdy byliśmy już u Katiny to po 5 minutach bylj wszyscy gotowi . Postanowiliśmy że nie chce nam sie isc na basen. Zostawiliśmy rzeczy u Katiny , wzięliśmy tylko pieniądze i poszliśmy do galerii. Jak doszliśmy postanowiliśmy się rozdzielic na pół godziny i ja poszłam z Katiną , a Alan z Borysem . Weszłyśmy z Katiną do H&M i zobaczyliśmy tam Larę z jakimś menem.
- Ej Katina szybko se znalazła mena nie?
- Nooo . Masakra szybko się pocieszyła -.-
- Ej patrz ona tu idzie ! :D
- Nie zwracaj na nią uwagi ... :D
Gdy do nas podeszła . Powiedziała.
- Fajnie się odbija chłopaka nie ? Ty mała lafiryndo
Ignorowałyśmy ją i poszłyśmy dalej.
- Ej ! Mówie do ciebie !
Wtedy mnie szarpła za włosy .
- Weź się odwal !
- Odpowiedz mi !
- Alan widocznie woli inteligeniejsze dziewczyny od grubasów ^^
Zaczęłyśmy się z Katiną śmiać i poszłyśmy do kasy . Wyszłyśmy z sklepu spotkałyśmy Alana i Borysa .
- Hej !
- No hej dziewczyny co sobie kupiłsyście ?
- No koszule , rurki i torebkę , a wy ?
- Buty :)
Potem poszliśmy do maka ....
C.D.N...
Jeśli spodobał ci się mój blog zaobserwuj , komentuj !
piątek, 11 grudnia 2015
Prawdziwe życie nastolatki . Rozdział 2
Przyszedł następny dzień . Jechałam autobusem do szkoły , po 3 przystankach Katina weszła do autobusu usiadła na fotel obok mnie . Katina się do mnie przytuliła i tak jakby zasnęła :) Do autobusu weszła Lara , szła w moją stronę i myślałam że mi cos powie , ale ona tylko rzuciła na mnie dziwnym wzrokiem i usiadła siedzenie przed nas . Gdy dotarliśmy do szkoły Katina wyszła pierwsza i popchnęła niechcący Lare , a ona popchnęła Katinę na mnie. Wtedy krzyknęłam do niej .
- Co robisz debilko??!!
- Ty nowa lepiej uważaj z kim zadzierasz!
- Dobra idź i sie zamknij !
- Hamuj się bo ci zaraz przywale i bedzie po tobie !
W tej chwili pomyślałam że nie będę się z nią kłucić . Gdy weszliśmy do szkoły zadzwonił dzwonek i szybko poleciałyśmy z Katiną na lekcje . Lekcje przeminęły szybko , ostatnią lekcją był w-f . Graliśmy w siatkówkę klasa na klasę . Była to moja klasa i Lary . Z mojej klasy zagrałam ja , Katina , Alan , Luke , Ashley i Justin , a klasę Lary ona , Gloria, Gracjan, Krystian , Łucja i Maks. W-f minął bardzo szybko . Wygrała nasza klasa!! Wszyscy przybiliśmy sobie piątki . Po w-f poszliśmy do domu . Wsiadłam do autobusu . Gdy byłam w domu zadzwonił mój telefon.
- Halo?
- O Lilka słuchaj ! Robię dziś pidżama party. Przyjdziesz?
- A z kim rozmawiam ?
- No to ja Katina !!
- Aaa... No może , musze zapytac się mamy .
- No to się zapytaj !!
- Mamo!!!
- Tak?
- Bo słuchaj jest taka sprawa mogę iść na noc do Katiny ?
- A do tej twojej nowej przyjaciółki ?
- No tak wiesz której . Mamo prosze jutro po szkole przyjde do domu !!
- No dobra idź ! .
- Dziękuje !
- Katina bede za pół godziny !
- No dobra czekam !
Zaczęłam się pakować . Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy , wzięłam rower i pojechałam jak najszybciej .
- Katina!
- Lilka !? Czekaj zejde na dół !
Katina zeszła na dół . Gdy byłyśmy w jej pokoju pokazała mi post w którym Lara okazuje jak bardzo go kocha . Popłakałam się i pobiegłam do łazienki się pociąć.
- Dlaczego to zrobiłaś?
- Bo to mnie usokaja...
- Jeju misia nie pozwole żebyś się krzywdziła !
W tej chwili poczułam że to moja przyjaciółka.. Wtedy pomyślałam , że musze sobie dać spokój , ja tego nie zmienie , przecież oni się kochają. Wiedziałam wtedy tylko jedno to , że już nigdy się nigdy już do niego nie odezwę , ani nic. Dobrze że przy mnie była Katina :( <3 . Zrobiłyśmy sobie kanapki i poszłyśmy do jej pokoju , nagle zadzwonił mój telefon.
- Halo?
- Halo Lilka?
- Tak (?) Z kim rozmawiam ?
- Lilka tu Alan , gdzie jesteś ? :( :(
- Co ? A ja właśnie jestem u Katiny , a dlaczego , coś się stało ?
- Nie , ale chciałem się zapytać czy poszłabyś się przejść (?)
- No tak mogę iść :/
- Ok to będę u Katiny za 15 minut , a ty się szykuj !
- No okej :)
Po tej rozmowie coś mnie zdziwiło , dlaczego on chce żebym z nim poszla na spacer i dlaczego ja się zgodziłam (?!) Gdy się naszykowałam spojrzałam na zegarek była 21:30 ! Co on odemnie chce o tej godzinie ?
Do drzwi Katiny zadzwonił dzwonek
- Już idę . - Katina krzyknela na caly dom
- A to ty Alan , wejdz Lilka już idzie
- No dobra
Gdy zeszłam na dół Alan siedział na schodach , a ja go nie zauważyłam i wpadłam na nigo , nie dość że upadłam na ziemie to on upadł na mnie . Szybko go z siebie zepchnęłam . I zaczęliśmy się śmiać ;) Zapytałam się go .
- Idziemy ? :)
- Tak
Otworzył mi drzwi i poszliśmy na jeziorko
- To o czym chciałeś pogadać ?
- Ohh. Chodź usiądzmy to ci wszystko wytłumacze
- No okej :)
- Nie bede cie niecierpliwił i powiem ci odrazu . Zerwałem z Larą .
- A co ja mam z tym wspólnego ? :/
- Nic ;D Chciałem cię tylko wyciągnąć na spacer :*
- Haha . No dobra , będziemy już wracać ? Bo mi zimno :(
- No dobra , chodz odprowadze cię do Katiny :*
Gdy poszliśmy w połowie drogi zaczął padać deszcz dał mi swoją bluzę i zaczęliśmy biegnąć ! Śmialiśmy się na całą ulicę :)
- Dobra to już tutaj
- No zauważyłem
Patrzałam się w niego i staliśmy w tym deszczu jak słupy . Alan wyciągnął do mnie rece i mnie Przytulił , ja sie w niego wtuliłam . Staliśmy tak 10 minut . Ja powoli się od niego oddaliłam i pobiegłam pod daszem domu Katiny .
- Paa ! :*
- Dozobaczenia mała ! :)
Patrzałam jak odchodzi . Gdy weszłam do Katiny było tak cicho jakby nikogo nie było . Weszłam na górę i zobaczyłam , że Katina śpi . Zaczęłam ja gilgotać i padłyśmy w śmiech .
- Jak było z Alanem ?
- No normalnie a jak miało być? :D
- Nwm. Co ci mówił ?
- Powiedział mi że zerwał z Larą.. Gdy wracaliśmy zaczął padac deszcz , on dał mi swoją bluze i zaczęliśmy biegnąć i zaczelismy ryczec na całą ulice , a gdy bylismy juz pod domem, to mnie do siebie przytulił ^^ .
- WooW ! Ale romantycznie !
- Tsa jasne ... Możemy zostać przyjaciółmi , ale nic wiecej ...
- Jasne Lilka mnie nie oszukasz ! :)
O 02:00 przyszedł mi sms był od Alana
- Hej :* Młoda już śpi ? ;D
- Tak . A stary nie ma snu ? ;)
- No nie ma nie ma :)
- Dobra , Alan ja ide spać nwm jak ty pa.
- Nie czekaj !
-Co znowu ?
- Moge przyjsc jutro po was do sql ?
- Ta przychodź 07:30 masz tu być :*
- Dobrze dobranoc mała :*
- Dobranoc stary :)
( Myśli Alana)
Jeju jaka Lilka jest słodka . Musze isc spac żeby rano wstać do mojej księżniczki
(Myśli Lilki)
Gdy rano się obudziłyśmy o 06:30 Katina poszła naszykować śniadanie , a ja zaczęłam się ubierać , wyprostować włosy , umalować . Jak zeszłam na dół to Katina już była uszykowana o 07:15 zjadłam śniadanie i zaczęłyśmy się szykować do wyjścia. Punktualnie o 7:30 zadzwonił dzwonek do drzwi . Alan sie nas zapytał czy idziemy . Gdy wyszłyśmy przez całą drogę na autobus się śmiałyśmy. Jak weszliśmy do autobusu nie wiedziałam z kim mam usiąść.
- To z kim siadasz ? - zapytali sie oboje.
Spojrzałam na Katine ta ,,puściła mi oczko" , wiec usiadłam obok Alana . Ten przez cały czas mnie rozśmieszał
- To jak będzię ?
- A jak ma być?
- No bedziemy przyjaciółmi ?
- No nie wiem ;)
- Chodź !
- Gdzie?!
- No chodź !
Wtedy pociągnął mnie za ręke i ,,wyszarpał" mnie z autobusu
- No i co zrobiłeś debilu!
- Wyciągłem cię z autobusu .
- I jak teraz mamy iść do sql geniuszu?
- Spokojnie młoda chodź ze mną ;)
- Jezusie!! Gdzie ty mnie znowu ciągniesz?
- Chodź to zobaczysz ;)
- Ohh... Zabije cię!
Alan zaprowadził mnie nad jeziorko ( tam gdzie wczoraj byliśmy na spacerze)
- Po co mnie tu przyprowadziłeś?
- Tak ;) Odpowiesz mi na moje pytanie?
- A jak one brzmiało ?
- No czy zostaniemy ...
- Czym ?
- No wiesz przyjaciółmi ?
- No możemy zostać
To co się wtedy stało było piękne. Wpatrywałam się w Alana i... Pocałował mnie . To było piękne !
- To co ?
- Co co?
- Bedziesz moją dziewczyną?
- No nie wiem to nie zawczesnie ?
- Jak tak uważasz to moge ci dać spokój i o tym zapomnieć :)
- Nie chce żebyś o tym zapominał ! :*
Wtedy usiadłam mu na kolana i go pocałowałam . Było mi gorąco wiec zdjęłam bluzę . Alan zauwarzył moje blizny.
- Ej! ej! ej ! Niunia co ty masz na tych rączkach ?!!
- Co nie nic nic ?!!!
- Mam głupie pytanie .... To przezemnie?
- Tak . Nie mogłam wytrzymać jak widziałam wszystkie zdjęcia i posty. Alan mam pytanie ...
- Co jest mała ?
- Wczoraj Lara dodała post że się bardzo się kochacie i że nie pozwoli żebym zniszczyła wasz związek ...
- Niunia to ty chyba nie czytałaś komentarzy . Napisałem tam że ma ten post usunąć i że wszystko miedzy nami skończone .
- Aaa. No dobrze <3
Wstaliśmy i zaczęliśmy isc do szkoły . Przed szkołą zatrzymał mnie i spojrzał mi prosto w oczy.
- Niunia teraz słuchaj mnie uważnie . Jesteś dla mnie najważniejszą osobą i kocham cię najbardziej na świecie <3
- Ja też cię kocham <3
Poszliśmy do szkoły . Gdy weszliśmy Alan chwycił mnie za rękę, wstydziłam się trochę ale poszliśmy pod klasę . Wszyscy zaczęli krzyczeć i nam gratulować . Byłam mega zawstydzona . Spojrzałam w inną stronę . Zauważyłam tam jakąś parę , podeszłam i zobaczyłam ...
C.D.N
Zaobserwuj! Komentuj to motywuje !!
czwartek, 10 grudnia 2015
Coś nowego ...
Kwiatonators...
środa, 9 grudnia 2015
Trochę się rozpiszę 😊😊
- To chyba tyle w tym blogu ! Dozobaczenia !